Co z tymi cążkami jest nie tak?

Co z tymi cążkami jest nie tak?

Bardzo wiele kontrowersji wzbudza temat cążek i tego jak opracowujemy skórki.

Jestem ogromnym przeciwnikiem pracy cążkami.

Co z tymi cążkami jest nie tak?

Bardzo wiele kontrowersji wzbudza temat cążek i tego jak opracowujemy skórki.

Jestem ogromnym przeciwnikiem pracy cążkami.

 Od razu dodam, że każdy na ten temat ma swoje zdanie, swoje doświadczenie ja dzielę się własnym. Nie mam na celu krytykować każdego kto używa cążek przy swojej pracy, nawet część moich kursantek to robi, a przecież wyszły spod moich skrzydeł i nie mam im tego za złe.  Moim celem jest uświadomić o konsekwencjach w szczególności młode dziewczyny zaczynające przygodę ze stylizacją paznokci. 

Zacznę od początku tzn. od tego jak przebiega wizyta naszego klienta w salonie. I tego czego on od nas oczekuje.

Klient zapisując się na usługę do manicurzystki- ma wyobrażenie wycięcie skóry cążkami i wyczyszczenie brudu spod paznokci. A to nie jest nasze zadanie. Ja się z tym osobiście nie zgadzam.

 Moim, eksperta zadaniem jest zadbanie o jego CZYSTE dłonie i skórki. Poprawienie ich stanu. Nie muszę do tego używać narzędzi tnących, nie można mi tego nakazać - ani zabronić.

Każda z nas która zaczynała bądź zaczyna prace z klientem czuje na sobie piętno oczekiwań klienta. Paznokcie mają być takie jak na zdjęciu, ideałem by było, gdyby jeszcze, zrobiła to w taki i taki sposób, tym lakierem tej marki. 

To ja jestem przecież ekspertem ja wiem, jak zadbać o „tą” płytkę paznokcia, jak doprowadzić do jej idealnego stanu, wyglądu, jaki produkt jest najlepszy dla jej paznokci. I na koniec jak tych paznokci nie zepsuć. Dotyczy to również skórek. Dzięki swojej wiedzy, szkoleniom, zainteresowaniu jestem w stanie zaproponować klientowi najlepsze rozwiązanie. Klient musi mi zaufać.

Wracając do cążek…. I do mody na manicure. Każda płytka paznokcia jest inna każda skórka jest inna, nie możemy każdemu klientowi, który wchodzi do gabinetu proponować manicure kombinowanego, ani klient nie może go wymagać, bo czasem się nie da. Jeśli mamy na tym manicurze się skupić- tak on jest piękny i zarazem kontrowersyjny, zanim zaczniemy go robić musimy posiadać dużą wiedzę ze szkolenia, i tam na tych szkoleniach, mówią o konsekwencjach o przeciwskazaniach o tym jak ocenić płytkę paznokci przed…. Wszystko jest dla nas, ale bądźmy świadomi.

Klient wchodząc do gabinetu wie to, co przekazał mu Internet, telewizja reklamy. Naszym zadaniem - ekspertów jest ocenienie co dla danego typu paznokci, skóry jest dobre. Przekazanie klientowi konsekwencji tych działań. Jeśli decydujemy się na skok ze spadochronem to chyba chcemy wiedzieć jak wylądować i co się stanie, jeśli nie otworzymy spadochronu.  Mówienie, że coś ma konsekwencje to nie jest zabranianiem jest racjonalnym podejściem, dlaczego klient ma nie wiedzieć, że wycinając skórki możemy spodziewać się ich narośnięcia ze zdwojoną siłą? Albo że manicure kombinowany nie nadaje się dla jego płytki, będzie bolesny i nieprzyjemny. Dlaczego ma nie wiedzieć, że zacięta skórka (każdemu się zdarza) - to jest mikrouszkodzenie, o które należy dbać tak samo jak o ranę np. na nodze czy w innym miejscu. Dezynfekować i chronić przed zabrudzeniem oraz obserwować, a kiedy pojawi się opuchniecie, czy wysięk to należy udać się do lekarza. Nasze sterylne narzędzia nie zapewniają sterylności po wyjściu z gabinetu.

Moje doświadczenie pokazuje, że potrzeba używania cążek jest tak niewielka, że nie warto tego robić. Konsekwencje przeważają nad pozytywną ich stroną. Mój klient musi zrozumieć, że manicure to proces, jednorazowe wycięcie skórek jest krokiem do tyłu. Ale w wyjątkowych przypadkach może być milowym krokiem do przodu np. przy paznokciach obgryzanych. Co nie oznacza hipokryzji, tylko racjonalnym podejściem do manicure. 

Panna młoda w salonie 3 dni przed własnym ślubem, nie będzie chciała usłyszeć, że jej paznokcie mają szanse na cudowne zdrowe i minimalne skórki za …3 wizyty, a cążki, nożyczki i frezarka to straszne narzędzia.

Paznokcie do sesji zdjęciowej, reklamujące nasze umiejętności, również będą wymagały szczególnego podejścia, inaczej nie spełnią swojego zadania. Nie przyciągną uwagi, dzisiejszego, wymagającego klienta.

Zaznaczę, że do żadnej stylizacji nie użyłam cążek, nigdy nie powiedziałam, że nigdy ich nie użyję, ale jak do tej pory nie, nie miałam takiej potrzeby. Manicure wykonuje zawsze frezami. Warto też zaznaczyć, że nie używam frezów powszechnie znanych, pracuje na frezach z przeznaczeniem do skóry i płytki paznokcia, mam do tego swoją technikę, sekrety, którymi chętnie dziele się z kursantkami.

Pozostaje mi odnieść się do łysych wałów okołopaznokciowych. Tak jak we wszystkim uważam, że wiedza i umiar to wszystko daje nam możliwości. Po pierwsze nie każda „skórka” będzie chętna do łysienia. A po drugie ta skórka co wystaje to nie jest ta świętość, której nie wolno dotykać. Świętością jest eponychium. Każdy powinien zrozumieć, gdzie ono leży oraz jaką ma funkcję, to może będzie łatwiej manicure wykonać. Dla tych którzy dalej nie posiedli najnowszych doniesień naukowych z 2019r to przekierowuje do źródła tu masz link:

https://schoonscientific.com/2019/whats-new-nail-anatomy-latest-facts/?fbclid=IwAR1HDM9op4sIELbWRa931Z8asme8lrGv1lPQ8ViSBoJxX8IgeMc0UQS9gp0

 Obraz paznokcia z opisem.

Moje zdanie jest takie, że wycinanie skórek cążkami, to przestarzała, niezdrowa metoda na manicure. Kiedyś było nawet lepiej, bo zawsze wykonywało się to na mokro, teraz różnie z tym bywa.  Wycinanie na sucho powoduje, że skórki się „siepią” już po kilku dniach. Praca z każdą skórką metalowymi frezami jest równie nie rozsądne.

Ps. Podobno w niektórych stanach Ameryki wycinanie cążkami przez stylistki jest prawnie zabronione. 

Nowoczesne podejście do manicure to rozmowa z klientem i poznanie przyczyny stanu skóry wokół paznokci jak i samych paznokci. Myślę, że sukcesem stylistki jest trafna ocena płytki paznokcia, wtedy każda stylizacja będzie cieszyła na tyle by nie tęsknić za tanią usługą lub samorealizacją w domowym zaciszu.

Wiec co jest ważne. 

1. Ocena płytki paznokci i skórek klienta

2. Rozmowa z klientem – dopasowanie oczekiwań do możliwości na płytce i skórze.

3. Informowanie o konsekwencjach i dobroczynnym procesie systematycznych wizyt. 

Działanie takie to profesjonalizm. Szkolmy się miejmy wiedzę na temat każdego manicure Śledzimy nowości, nie wierzmy we wszystko, wybierajmy mądrze i dopasowujmy do każdego klienta. Cieszmy się, że mamy wiele możliwości. Róbmy to wszystko z miłością do naszej pasji. Bez szkody dla paznokci i dłoni, naszych i naszych klientek.

Miejmy przy tym swoje zdanie. Manicure cieszy się ogromnym zainteresowaniem, nie psujmy tego. Sprawmy by każdy nasz klient czół, że wchodząc do gabinetu będzie miał lepiej zadbane paznokcie, niż sam sobie zrobi w domowym zaciszu. Rozwijamy się bądźmy dobrymi ekspertami. Tego sobie i wam życzę.

Zapraszam do śledzenia fb @sekretymanicure szkoleniapaznokcie,

 Instagram szkoleniapaznokcie

Comments

Leave your comment

TOP