Recenzja książek

Polskie tłumaczenie „Face-to-Face With Doug Schoon”, czyli „Twarzą w twarz z Dougiem Schoonem”

Podczas ostatnich targów w warszawie Beauty Forum premierę miały dwie bardzo wyczekiwane i obiecujące książki. 

Polskie tłumaczenie „Face-to-Face With Doug Schoon”, czyli „Twarzą w twarz z Dougiem Schoonem”

Oraz premiera leksykonu stylizacji paznokci „Wyssane Z PALCA” Pauliny Pastuszak. 

Bardzo podniecona, jak wszyscy chyba, zabrałam się do lektury. Przeglądam jedną druga książke i czytam w środku, z przodu z tyły super wszystko mi się spodobało. Szczególnie książka Pauliny, gdzie forma leksykonu jest super pomysłem. Oprócz zagadnień typowo pazurowych, inne wątki bardzo ciekawe odrywają od tematu, a to z pociągu, podróży, to wszystko do siebie pasuje. Mimo że tylko wertowałam pobieżnie i wyrywkowo książkę, kilka razy było  słowo „porno”, opisy jakie wieczorami zdjęcia Paulina dostaje od miliarderów. Niczego nie owija w bawełnę. Kto lubi styl Pauliny odnajdzie go w tej książce. Widać ogrom wiedzy, ale również pracy włożonej w ten leksykon. Nie jest to pisane na kolanie pół roku temu. Tu jest kondensacja wieloletniego doświadczenia i to się naprawdę czuje. Szczerze gratuluję myślę, że długo, a nawet dłuuuuugo nic lepszego się nie pojawi. Mamy tu zarówno walkę o godność stylisty jak i zachowawcze Jest jak Jest, bez narażania się innym. Czuć emocje z jakimi boryka się branża. Warte przeczytania.

Polecam????

Jak wiemy w branży stylizacji paznokci nikt nigdy się nie dogada nie ma na to szans. Wszyscy decyzyjni się, nienawidzą i kochają nawzajem i zamiennie. Zazdroszczą sukcesów rzucają kłody, lub stawiają opory by nie przytaknąć konkurencji. Nie ma spójnej nomenklatury, nie ma „boga” stylizacji paznokci. Dlatego ja wole wiedzieć uczyć się i poznawać, kupuję książki, słowo pisane jest mocniejsze. Najlepiej uczyć się od najlepszych a na pewno jedną z najlepszych w Polsce jest Paulina jako stylistka i autorytet dla wielu. 

Mam też kilka uwag technicznych, nieścisłości, ale to sobie najpierw wyjaśnię z autorem, bo ważne by iść, w naszej branży do przodu, Paulina dostała już po „dupie” warto by jej teraz oddać hołd, bo to naprawdę kawał dobrej roboty.

Przejdźmy do drugiej pozycji „Twarzą w Twarz z Dougiem Schoonem”

Doug Schoon- naukowiec, od którego uczą się chyba wszyscy to on przekazuje nam wiedze bez marketingowego bełkotu. Kiedy był w Polsce uczestniczyłam w jego dwudniowym wykładzie.

Bardzo czekałam na polska wersję książki. 

Przełożenie książki Douga Schoona… nie byłby dumny, bo pojawiają się błędy. Książka Douga powstała po do by usystematyzować wiedze, nazewnictwo. Posiadam również oryginał tejże książki, w którym tych błędów, co w polskim tłumaczeniu nie ma. A chodzi o nazewnictwo właśnie. 

Książka ma formę pytań stylistów i odpowiedzi naukowca Doga schoona. W pytaniu 8:11 i co gorsza w odpowiedzi kilkakrotnie warstwa lepka żelu nazwana jest warstwą dyspersyjną (tak jak powszechnie w Polsce się mówi) niestety jest to duży błąd, o czym Doug Schoon również wspomina w pytaniu 25:2. W polskim przełożeniu nawet naukowiec sam sobie zaprzecza, i mówi niepoprawnie, tak typowo po Polsku. 

Oczywiście książkę polecam bardzo, musicie to mieć! Nawet z błędem. Zaleciłabym Przekreślić poprawić i czytać dalej.

Książkę Pauliny Pastuszak można kupić u niej, na pewno znajdziecie, znaleźć Paulinę Patuszak to raczej nie trudno.

Tłumaczenie książki „Twarzą w twarz z Dougiem Schoonem” to już bardziej skomplikowany proces, trzeba by było poszukać, popytać, dla chcącego nic trudnego.

Obydwie pozycje zapowiadają drugą część podobno na wiosnę. ????

Comments

Leave your comment

TOP